Szombierki Bytom - BKS Stal 1:4

TEKST
03 czerwca 2015 , 19:54
Szombierki Bytom - BKS Stal 1:4

To już przedostatni mecz sezonu. Bielszczanie o punkty walczyli w Bytomiu w spotkaniu z Szombierkami.

Szombierki - BKS Stal 1:4 (1:2)

Bramki:

0:1 Caputa (13')

0:2 Wiśniewski (16')

1:2 Dzido (23')

1:3 Brychlik (54')

1:4 Czaicki (62')

Żółte kartki:

Rosiński, Kuliński, Szafrański

Szombierki: Rosół, Dzido, Jarnot (56. Makowski), Kasprzyk, Konaszczuk, Kuliński (66. Ryś), Lebek, Mrozek (46. Szafrański), Polak, Stefaniak, Rosiński (46. Pach)

BKS Stal:
Kozik, Szczurek, Sornat, Zdolski, Caputa, Rucki (79. Iskrzycki), Sobala (66. Wójcik), Czaicki, Karcz, Brychlik (72. Lewandowski), Wiśniewski (75. Habdas)
 

Sezon 2014/2015 powoli zbliża się do końca. W ostatnim meczu wyjazdowym bielszczanie zmierzyli się z Szombierkami Bytom. Podopieczni trenera Rafała Góraka byli faworytami tej potyczki, choć wiadomo było, że o wygraną wcale nie będzie łatwo. Miano faworytów rozmywało się również w kontekście sobotnich spotkań obu drużyn. Szombierki niespodziewanie wygrały z liderem Odrą Opole, a BKS Stal niespodziewanie przegrała ze Swornicą Czarnowąsy.

Środowe spotkanie w Bytomiu rozpoczęło się jednak zgodnie z planem bialskiej Stali. Przez pierwsze minuty zespół z Bielska-Białej miał wyraźną przewagę, którą udokumentował dwoma golami. Najpierw w 13. minucie piłkę do siatki gości wpakował z 8. metrów Seweryn Caputa, a trzy minuty późniejna 2:0 podwyższył Filip Wiśniewski. Kiedy wydawało się, że Szombierki po dwóch szybkich ciosach będą miały problemy, by się podnieść, gola dla gospodarzy zdobył Adam Dzido, który głową pokonał Krzysztofa Kozika. Mimo kilku okazji do kolejnych bramek, podopieczni trenera Rafała Góraka prwadzili do przerwy skromnie 2:1.

Na początku drugiej części meczu bielszczanie podwyższyli prowadzenie. Mateusza Rosoła strzałem z kilku metrów pokonał Przemysław Brychlik, który wykończył ładną akcję całego zespołu. W 62. minucie było już 4:1, a gola z rzutu wolnego zdobył Marcin Czaicki. W 77. minucie świetną okazję do zdobycia drugiego gola dla gospodarzy miał Pach, jednak jego strzał był niecelny. Gospodarze próbowali zmniejszyć rozmiary porażki, ale goście nie pozwalali im na zbyt wiele. Ostatecznie drużyna trenera Rafała Góraka wygrała 4:1.